Majowe zabawy

Autor: Justyna Górska-Streicher
Jerzy Krześniak "Wchodzenie na słup" fragment pracy
Jerzy Krześniak "Wchodzenie na słup" fragment pracy
Jerzy Krześniak "Wchodzenie na słup" fragment pracy
Jerzy Krześniak "Wchodzenie na słup"

Od wieków maj był miesiącem zabaw na świeżym powietrzu. Spotkać się można z poglądem,  że tradycje związane z zabawami majowymi pochodzą z czasów przedchrześcijańskich i nawiązują do celtyckiego święta płodności Beltane, czy analogicznego święta celebrowanego pośród ludów germańskich, a znanego obecnie, jako Noc Walpurgii. W południowej Europie w maju czczono natomiast rzymską boginię płodności i wiosny Florę. Festiwal ów określano mianem Floraliów. Oczywiście, tak ja w przypadku innych zwyczajów, wywodzących się z okresu przedchrześcijańskiego, źródła na których możemy się oprzeć są dosyć skąpe, pochodzą z późniejszego okresu i były pisane głównie przez duchownych, a więc ludzi ukształtowanych przez inny rodzaj wyobraźni. Z pewnością maj, miesiąc rozkwitającej bujnie przyrody, budził i budzi specyficzną  wrażliwość i zachęca do korzystania z uroków natury.

Kulminacja majowych zabaw wiejskich były Zielone świątki .Tego dnia, na centralnym placu wsi stawiano ukwiecony, zielony słup. Słupy te ozdabiano girlandami, kwiatami, wstążkami i uczestniczyli w tym wszyscy mieszkańcy wsi. Nazywano je majami lub wiuchami. W radomskiem był to najczęściej prosty, wysoki, a co najważniejsze jak najdokładniej odarty z kory pal sosnowy. Na jego czubku umieszczano fant: butelkę wódki, buty,  pas, czy pęto kiełbasy ufundowane przez księdza, bogatego gospodarza czy sołtysa. O fant zabiegali kawalerowie-  ten, który wspiął się na słup najszybciej zabierał nagrodę. Nagradzany był także gromkimi brawami obserwatorów i prawem do pierwszeństwa w tańcach z wybranym dziewczętami. Nic dziwnego, ze tak atrakcyjna nagroda nęciła, doprowadzając czasem do nieuczciwego eliminowania konkurencji- słup smarowano oliwą lub mydłem, aby kolejnemu zawodnikowi utrudnić wspinaczkę.

Podobne zawody zaczęto  z czasem urządzać w miastach podczas festynów i zabaw plebejskich. Miejskie zabawy majowe rozpowszechniły się w wieku XVIII, w tym początkowym okresie finansowane były często z kasy królewskiej. Bodaj najpiękniejszy bal majowy urządził na Bielanach Stanisław August w 1766 roku. Było to pierwsze wielkie przyjęcie od czasów koronacji. W lasku bielańskim wybudowano okazałą twierdzę z salami balowymi oraz ratusz dla warszawskiego mieszczaństwa. Na placu ustawiono namioty, altany i siedziska, udekorowane kwiatami. Uczestnicy balu dopłynęli na miejsce gondolami i łodziami, a orszak zamykał Bachus z towarzyszącymi mu boginkami. Na stołach królowały pieczone mięsa, napoje i oczywiście wino- w wielkiej obfitości. Nie zabrakło słupa, na którego szczycie czekała na śmiałka butelka wina i wypełniona sakiewka…

Lasek bielański z czasem się zdemokratyzował.  Urządzano tam teren zabaw i gier, ustawiono huśtawki i karuzele, podesty do tańca, proponowano przejażdżki po Wiśle umajony łódkami i promami. W końcu XIX w. żywioł plebejski zaczął nadawać ton bielańskim zabawom. Majówka stwarzała okazję przeniesienia się do innej, odświętno – rekreacyjnej przestrzeni. Urządzano tzw. dołki, czyli obozowiska uboższych rzemieślników. Ich istotą była atrakcyjna lokalizacja w plenerze, a pzrede4 wszystkim rozpalone ognisko na którym warzono strawę. W okresie międzywojnia zastąpiły je „zielone stoliki” i „zielone sale”. Takich „zielonych stolików” czyli kocy z posiłkiem i wódką, na Bielanach i w Młocinach były tysiące.

Obecnie maj to przede wszystkim miesiąc poświecony na działkowe grillowanie. Posiadanie własnego ogrodu nobilituje właściciela, a przeniesienie spotkania z domu na działkę pozwala na zwiększenie liczby gości.

Powrót to listy
Zobacz także
Zapraszamy do MWR
trip a
warto zwiedzic
noclegowo.pl
Newsletter Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje z Muzeum Wsi Radomskiej podaj poniżej swój adres e-mail:
Newsletter
wersja html wersja tekstowa