Koszyczek ze „święconym” - co powinno się w nim znaleźć

Autor: Magdalena Szejgiec
Koszyczek ze „święconym” - co powinno się w nim znaleźć
Koszyczek ze „święconym” - co powinno się w nim znaleźć
Koszyczek ze „święconym” - co powinno się w nim znaleźć
Koszyczek ze „święconym” - co powinno się w nim znaleźć
Koszyczek ze „święconym” - co powinno się w nim znaleźć

Wielka Sobota w tradycji kościoła katolickiego jest dniem przeznaczonym na święcenie pokarmów. Przygotowaniem „święconego” zajmowały się z reguły gospodynie, świadczą o tym m.in. wspomnienia mieszkanki Sadkowic:

Gospodyni przygotowywała tzw. „święconkę”. Do koszyka przybranego jagodzinami wkładano: jajka, kiełbasę, żeberka, sól, chrzan. Święconkę ustawiano pod figurą Matki Boskiej, gdzie przyjeżdżał ksiądz, który poświęcał jadło[1].

 

Pierwotnie święcono wszystkie potrawy przygotowane na wielkanocne śniadanie. Święconkę umieszczano w drewnianej niecce przyozdobionej białym, lnianym obrusem oraz zielonymi gałązkami. Tak przygotowaną święconkę zanoszono do jednego gospodarstwa gdzie odbywało się zbiorowe święcenie.

W Wielką Sobotę zanoszono dawniej w wielkich koszach święconkę tj. jedzenie do święcenia przez księdza. Były tam całe kiełbasy, jaja, babki, masła. Obecnie kładzie się tylko po trochu każdej z potraw. Zazwyczaj ze święconką chodziły te osoby, które miały czas na to, tj. przeważnie dzieci[2].

 

Zwyczaj przynoszenia niewielkich koszyczków ze święconką do kościele jest nieco późniejszy. Początkowo do kościoła również zanoszono całe jadło, które miało być spożywane w Wielką Niedzielę. Uważano, bowiem, że poświęcone pokarmy nie zaszkodzą nawet największym łakomczuchom. Dopiero z biegiem czasu ilość potraw zmniejszyła się do symbolicznych rozmiarów. Obecnie do kościoła niesione są małe, wiklinowe koszyczki z niewielką ilością pokarmów, przyozdobione gałązkami bukszpanu oraz serwetkami.

Tradycyjny dobór produktów przygotowanych do poświęcenia nie jest przypadkowy. W koszyku obowiązkowo muszą znaleźć się: chleb, jajka, sól, wędlina, chrzan, babka wielkanocna i oczywiście baranek. Ilość produktów w koszyku może być znacznie większa, jednak tych nie powinno zabraknąć. Każdy z tych produktów ma swoje symboliczne znaczenie.

Baranek wielkanocny zwany w Polsce Agnuszkiem to figurka przedstawiająca baranka w pozycji siedzącej lub stojącej. Symbolizuje on Chrystusa zmartwychwstałego. Poświęcony, z koszyczka trafia na świąteczny stół. Zwyczaj ustawiania baranka na stole wprowadził papież Urban V w XVI wieku aby wierni również w czasie biesiadowania nie zapominali o istocie świąt Wielkanocy. Obecnie baranki najczęściej wykonywane są z cukru lub czekolady i cieszą podniebienia dzieci. Dawniej najczęściej robione były z masła w specjalnych drewnianych formach.

Współcześnie do koszyczka często trafia również czekoladowy zajączek. W tradycji chrześcijańskiej symbolizuje on grzeszników oczyszczonych przez pokutę. Jest również identyfikowany z odradzającą się przyrody oraz witalnością. Postać zajączka w koszyku ze święconką to element nowy, uprzednio znacznie częściej występował w ikonografii związanej z Wielkanocą.

Chleb jako podstawa pożywienia zajmuje jedno z ważniejszych miejsc w święconce:

 Święciło się (…)chleb, aby rodziło się to cały rok[3].

Jaja wielkanocne, pisanki są jednym z najszybciej przychodzących do głowy symboli świąt wielkanocnych i obowiązkowym wyposażeniem koszyczka ze święconką. To symbol płodności, odradzającego się życia i znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Dawniej w regionie Radomskiem powszechnie panowało przekonanie, że do święcenia należy naszykować nieparzystą liczbę pisanek.

Sól jako symbolem trwałości, nieśmiertelności oraz ochrony życia ludzkiego od rozkładu i zepsucia zajmuje istotne miejsce wśród święconych pokarmów.

W święconce nie może również zabraknąć chrzanu, który przypomina o pokonaniu męki Chrystusa.

Święciło się pieprz, sól, chrzan na pamiątkę męki Pana Jezusa[4].

Mięso, wędliny oraz masło są symbolem dobrobytu oraz dostatku.

Babka wielkanocna również jest symbolem dostatku, oznacza też wysokie zdolności gospodyni. Baby dawniej wypiekane były samodzielnie przez kobiety w specjalnych formach, aby nadać im odpowiedni kształt, dziś zaś najczęściej są kupowane.

Poświęconych pokarmów nie można ani jeść, ani nawet wyjmować z koszyka do czasu śniadania. Wielkanocne śniadanie powinno się odbyć najwcześniej po porannej rezurekcji. Panowało również przekonanie, że „Święcone trzeba całe zjeść”[5] aby w czasie trwania kolejnego roku niczego w domu nie zabrakło.

 

Literatura:

 

  • P. Kowalski – Leksykon znaki świata. Omen, przesąd, znaczenie, Warszawa 1998.
  • B. Ogrodowska – Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Warszawa 2004.
  • B. Ogrodowska – Zwyczaje obrzędy i tradycje w Polsce, Warszawa 2001.


[1] Inf. R.M., ur. 1901 r., Sadkowice, Archiwum DKW, nr 140.

[2] Inf. L.K., ur. 1898 r., Józefów, Archiwum DKW, nr 131.

[3] Inf. A.W, ur. 1915 r., Tomaszówka, Archiwum DKW, nr 112.

[4] Inf. A.W, ur. 1915 r., Tomaszówka, Archiwum DKW, nr 112.

[5] Inf. S.K., ur. 1919 r., Skrzyńska, Archiwum DKW, nr 145.

 

Powrót to listy
Zobacz także
Zapraszamy do MWR
trip a
warto zwiedzic
noclegowo.pl
Newsletter Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje z Muzeum Wsi Radomskiej podaj poniżej swój adres e-mail:
Newsletter
wersja html wersja tekstowa